
Pod koniec stycznia br. w Wilnie miało miejsce trójstronne spotkanie prezydentów Ukrainy, Litwy oraz Polski. Głównym powodem wydarzenia były z obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Spotkanie głów państw w ramach Trójkąta Lubelskiego, było doskonałą okazją do rozmów i wymiany opinii na temat kwestii związanych z bezpieczeństwem, agresywnej polityki Rosji wobec państw Zachodu, a także negocjacji pokojowych dotyczących wojny w Ukrainie.
Podczas mszy świętej, która miała miejsce w Archikatedrze Wileńskiej, prezydenci Karol Nawrocki, Wołodymyr Zełenski oraz Gitanas Nausėda wygłosili wystąpienia, w których doszukiwano się analogii pomiędzy sytuacją powstańców z 1863 roku, a bieżącą sytuacją w naszej części Europy.
Prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że „… mijają 163 lata od wybuchu Powstania Styczniowego. W XX wieku wydarzyło się tak wiele, a jedno się nie zmienia: wciąż Rosja jest zagrożeniem dla regionu Europy środkowej i wschodniej”.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda przyznał natomiast, iż „to, co pomogło przetrwać poprzednim pokoleniom to pragnienie wolności, które pozwoliło przezwyciężyć fale represji, przymusowej indoktrynacji i niszczenia tożsamości narodowej”.
Z kolei przywódca Ukrainy Wołydymyr Zełenski przypomniał o aspiracjach swojego kraju w kwestii członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej: „Ukraina powinna być w Unii Europejskiej. Bardzo się cieszę, że nasi partnerzy – Litwa i Polska – popierają ideę przystąpienia Ukrainy. Jest to dla nas jedna z gwarancji bezpieczeństwa”.
Szczyt Prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy, który miał miejsce 25 stycznia br. w Wilnie potwierdził przydatność Trójkąta Lubelskiego (L3) do koordynacji spraw międzynarodowych i bezpieczeństwa.
Dla prezydentów Litwy oraz Polski wspomniane wydarzenie było także dobrą okazją do rozmów na temat wspólnego poligonu zlokalizowanego w litewskim Kopciowie, niedaleko granicy z Polską.
źródło: KPRP
